Nalewka z tarniny
Nalewka z tarniny I
1 kg przemarzniętych owoców tarniny,
60 dag cukru,
0,5 l czystej wódki,
0,25 l spirytusu
Owoce umyć, ponakłuwać szpilką, wrzucić do słoja, przesypać cukrem i odstawić. Po 2-3 tygodniach, gdy puszczą sok, połowę owoców usunąć, odciskając z nich sok do słoja, a pozostałe zalać spirytusem wymieszanym z wódką, zamknąć i odstawić na 3-4 tygodnie. Następnie nalewkę starannie przefiltrować, rozlać do butelek, szczelnie je zakorkować i odstawić na półkę z przetworami w spiżarni. Po sześciu miesiącach będzie gotowa.
Nalewka z tarniny II
30 dag owoców tarniny (Prunus spinosa )
szklanka cukru
1 l czystej wódki
kawałek kory cynamonowej
1-2 goździki
pół szklanki płynnego miodu gryczanego
ususzona skórka pomarańczowa z nie więcej niż ćwiartki pomarańczy (przed suszeniem trzeba odciąć z niej białą warstewkę)
1 l spirytusu
Opłukane na sicie kuleczki tarniny nakłuwamy drewnianą wykałaczką (podobnie jak dereń, tarnina nie lubi kontaktu z metalem) wkładamy do słoja i zasypujemy cukrem. Zostawiamy na noc. Następnego dnia zalewamy owoce czystą wódką i odstawiamy na trzy tygodnie w ciemne miejsce. Raz na dobę lekko potrząsamy słojem. Po trzech, czterech tygodniach zlewamy płyn. Dodajemy miód, cynamon, goździki i skórkę pomarańczową. Odstawiamy na dwa, trzy miesiące. Po tym czasie przelewamy nalewkę do butelek z ciemnego szkła, które starannie zamykamy. Po kolejnych dwóch miesiącach po raz drugi filtrujemy płyn przez gazę, dodajemy spirytus i przelewamy do czystych butelek. Na degustację będziemy musieli poczekać pół roku.
Tarniówka to jedna z najlepszych nalewek. Do jej przyrządzenia należy używać owoców zrywanych po pierwszych przymrozkach. Można wprawdzie zebrać je wcześniej i umieścić w zamrażalniku, ale da to gorszy efekt. Radzę więc poczekać ze zbiorem do późnej jesieni.
—
Źródło: http://www.xl-pozytywnie.pl/forum/viewtopic.php?p=116575
Próbujemy wersję nr. II – o efektach poinformuję na wiosnę
Efekt:
Nalewka z taniny z wersji II ( bez miodu) wyszła po prostu rewelacyjna. Do gotowej już nalewki dodałem cynamon, goździki i skórkę pomarańczy i po paru miesiącach efekt mnie bardzo pozytywnie zadziwił. Może, jak dla mnie, dałem trochę za dużo cynamonu, ale to rzecz gustu bo innym to nie przeszkadza.


